Camino de Santiago – przepis na „szybką świętość”?

 

Tak, to wydaje się niepoważne. Kto traktuje pielgrzymkę jako sposób na rozwiązanie wszystkich problemów, rozprawienie się raz na zawsze z własnymi słabościami i szybkie „uduchowienie” może się rozczarować. Wiedzą o tym ci, którzy znają trud wędrowania do grobu św. Jakuba w hiszpańskim Santiago de Compostela. Pokonanie tej drogi papież pod koniec XV w. uznał za równoważne z pielgrzymką do Jerozolimy. To ważny gest, bo oznacza, że choć idzie się do miejsca świętego i słynącego z łask, to najistotniejsze jest to, co wewnątrz, i trzeba dać się poprowadzić, poprzez otaczający świat, spotykanych ludzi, przeżywane wydarzenia szukając odpowiedzi na najważniejsze pytanie: gdzie mieszka i jaki jest On, Jezus Chrystus, działający za pośrednictwem apostoła Jakuba? Camino to droga, która skupia w sobie to, co sam powiedział: „Nauczycielu, gdzie mieszkasz? – Chodźcie, a zobaczycie…”

„Chodźcie…” – zaproszenie do wejścia na uprzywilejowany w „geografii wiary” szlak, podjął Jan Paweł II a wraz z nim młodzi z całego świata. Było to w sierpniu 1989 r. podczas IV Światowego Dnia Młodych. Właśnie tam, przed katedrą w Composteli, na placu Obradorio miało miejsce pierwsze spotkanie Papieża z młodzieżą. Później pieszo, w średniowiecznym stroju, poprzedzany przez 700 podobnie ubranych młodych ludzi przeszedł ostatni odcinek drogi – do słynnego Portyku Chwały. Zanim przekroczył próg sanktuarium, jak wszyscy pielgrzymi, oparł rękę i głowę o kamienne rzeźby portyku – na znak, że pragnie „wchłonąć” treść katechezy wykutej w kamieniu przez mistrza Mateusza (1128). Klęcząc przed grobem św. Jakuba wypowiedział słowa modlitwy :

Święty Jakubie!
Znowu jestem tutaj. U twojego grobu; przychodzę dziś jako pielgrzym na drogach świata, ażeby uczcić twą pamięć i prosić cię o opiekę.(…)
Przybywamy do tych błogosławionych progów, z kipiącą życiem pielgrzymką. Przybywamy jako niezmierzona cząstka rzeszy ludzkiej, podążającej od zamierzchłych czasów tu, do Composteli, gdzie jesteś pielgrzymem i gospodarzem, apostołem i patronem.(…) Stajemy przed twoim obliczem, zjednoczeni, idziemy bowiem tą samą drogą. Św. Jakubie, w pielgrzymowaniu potrzebujemy twojej żarliwości i odwagi. (…)
Apostole i przyjacielu Pana, ukaż nam drogę wiodącą do Niego. Głosicielu wiary w Hiszpanii, otwórz nas na Prawdę, którą przyjąłeś z ust Mistrza. Świadku Ewangelii, daj nam siłę, byśmy zawsze kochali życie.
Wraz z tobą, św. Jakubie, apostole i pielgrzymie, chcemy obwieścić narodom Europy i świata, że Chrystus jest – dzisiaj i zawsze – Drogą, Prawdą i Życiem!

Święci Jakubie i Janie Pawle II – potrzeba nam waszej żarliwości i odwagi! Pokażcie nam, gdzie mieszka nasz Mistrz! Ruszamy w drogę!

Por. „Kronika” w: L’Osservatore Romano, wyd. polskie, n. 8/1989, s. 16-17.
R. Bielecki, „Najpiękniejsza droga świata”, w: W Drodze, n. 10/2010.